Chwilę staliśmy tak wtuleni w siebie.
- Skarbie, muszę już iść – szepnął Niall.
- Wiem Niall – zrobiłam krótką pauzę i intensywnie
wpatrywałam się w jego oczy. – Kocham cię.
Po raz pierwszy te słowa wypowiedziałam z takim uczuciem.
Teraz zrozumiałam jak bardzo go kocham i jak silne jest to
co nas łączy, mimo, że nie znamy się długo.
Wcześniej nie wierzyłam w przeznaczenie, ale teraz, gdy mnie
to spotkało chyba czas uwierzyć.
- Ja też cię kocham Alice. Niedługo wrócę.
Namiętnie wpił się w moje usta.
Po chwili schodziliśmy już na dół. Lou i Elka stali, Lou coś
do niej mówił, zapewne dziewczyna też stresowała się przed akcją.
- To co, zbieramy się? – zapytał Lou, który skończył
rozmawiać ze swoją ukochaną.
- Tak – odpowiedział Niall.
- To pa, kochanie – zwrócił się do mnie zakładając kurtkę i
buty. – Pa Elka.
- Pa pa.
- Pa dziewczyny – rzucił Lou.
- Pa
- Pa
- Niall, poczekaj – krzyknęłam zanim drzwi się zatrzasnęły.
- Tak? – wychylił się.
- O której wrócicie?
- Oh…, nie mam pojęcia, ale nie czekaj na mnie, możesz
wcześniej położyć się spać, a jutro rano na pewno już będę. Pamiętaj, ja nie
rzucam słów na wiatr, jeżeli coś obiecałem, to tak będzie.
- Dobrze, pa pa i powodzenia.
- Pa.
I drzwi się zamknęły.
Rozejrzałam się wokół siebie.
- Elka, gdzie jesteś?
- Tutaj – dobiegł do mnie głos z kuchni.
Podążyłam w tamtym kierunku.
Stała przy oknie i patrzyła jak chłopcy wsiadają do auta.
Lou i Niall zauważyli nas, pomachali i odjechali.
Poszłyśmy do salonu, usiadłyśmy na kanapie i siedziałyśmy
chwile w ciszy. W końcu zdecydowałam się odezwać.
- Co zazwyczaj robisz, gdy Louis jest na akcji?
Dziękuję Wam za ponad tysiąc wyświetleń.
Macie mojego aska: http://ask.fm/titantis
Podoba się rozdział? Jakieś sugestie?
Hmm sugestie :D
OdpowiedzUsuńRozdział bardzo fajny ale czemu taki krótki ?
Czekam z niecierpliwością na następny ale taki dłuższy ( w sumie krótki też może być ) :P