Gdy otworzyłam oczy promienie porannego, wiosennego słońca
wpadały przez okno. Chwilę zajęło mi skojarzenie gdzie jestem. Jestem
uprowadzona, spędzam w tym domu czwarty dzień. Leże w dużym łóżku z porywaczem
przytulona do niego. W dodatku go kocham i on mnie kocha, ale nie wiem, czy
jesteśmy parą.
Wpatrywałam się w nagi tors chłopaka. Jego klatka miarowo
się podnosiła i opadała. Oddech miał spokojny, więc raczej nic mu się nie śni.
Na pewno nie nic złego. Ciągle obejmował mnie ramieniem. W jego objęciach
czułam się bezpieczna. Ale nie ma tak dobrze, powoli wysunęłam się z uścisku
chłopaka i oddalałam się tak cicho jak tylko można, żeby go nie obudzić.
Poszłam do toalety. Załatwiłam potrzebę oraz przy okazji
wykonałam poranną toaletę.
Kierując się na dół
nie mogłam się powstrzymać i zajrzałam do sypialni. Niall leżał tak jak go
zostawiłam. Wyglądał jak anioł. Słodka buźka, blond włoski i niewinność.
Jeszcze promienie słońca padające prosto na niego dodawały mu anielskości.
Gdyby pokazali mi jego zdjęcie w takiej pozie nigdy nie uwierzyłabym, ze mógłby
coś ukraść, ani porwać.
W końcu oderwałam się od framugi drzwi sypialnych i zeszłam na dół, do kuchni. Postanowiłam przygotować
mojemu ukochanemu naleśniki.
*Niall*
Otworzyłem oczy i o dziwo byłem wyspany. Pierwszy raz od
dłuższego czasu nie męczyły mnie koszmary. Może to dlatego, że Alice cały czas
była obok mnie. Chciałem ją mocniej przytulić, ale nie było jej obok. Zerwałem
się na równe nogi. Zajrzałem do wszystkich pokoi na górze. Nic. Już na schodach
poczułem zapach. Naleśników? Uspokoiłem się i powoli skierowałem się do kuchni.
Gdy stanąłem w drzwiach Alice próbowała oderwać naleśnika od patelni.
Stała tyłem do mnie. Włosy miała rozpuszczone. Była ciągle w
swojej błękitnej koszuli nocnej.
Podszedłem do niej od tyłu i objąłem ją w talii.
- Dzień dobry księżniczko – pocałowałem ją w szyję.
- Dzień dobry, mój książę – uśmiechnęła się. – Siadaj,
śniadanie zaraz będzie gotowe.
Podoba się?
Rozdział genialny naprawdę pisz dalej
OdpowiedzUsuńFajny rozdziałek , czekam na następny :)
OdpowiedzUsuńHej kiedy dodasz następny rozdział?
OdpowiedzUsuńZgadzam się z anonimem powyżej
OdpowiedzUsuń