*Oczami Alice*
Nałożyłam naleśniki na talerze i usiadłam przy stole.
- Smacznego – powiedziałam podając Niall’owi śniadanie.
- Dziękuje i wzajemnie.
Wziął mały kawałek do buzi.
- Przepyszne – powiedział. – Takie śniadania mógłbym jadać
codziennie. Oczywiście w takim towarzystwie – jedząc mówił dalej. – Dzisiaj
jest nasz dzień. Wybierasz co będziemy robić.
- Może kino?
- Ok., ale to wieczorem. Co powiesz, żeby wcześniej pójść do
wesołego miasteczka?
- Świetny pomysł.
- A po kinie kolacja w jakimś lokalu?
-Jestem jak
najbardziej za.
Ciągle patrzyłam na tors chłopaka.
- Co ty taka małomówna? Daj jeszcze jakieś propozycje.
-Jak ubierzesz koszulkę
to nie będziesz mnie tak rozpraszać – powiedziałam i poczułam jak na mojej
twarzy pojawia się rumieniec. Uśmiechnął się i szybko pognał na górę.
Dzisiejszy dzień świetnie się zapowiada. Cały dzień tylko
dla nas. Jak w bajce. Niell wrócił w koszulce i dresach.
- Ok, na czym stanęliśmy? Wesołe miasteczko, kino , kolacja.
Coś jeszcze? Jakieś sugestie?
- Może…
W tym momencie zadzwonił telefon Niall’a. Chłopak spojrzał
na wyświetlacz.
- Przepraszam cię na chwilkę. To Zayn. Muszę odebrać.
Niall skierował się w stron salonu.
Słysząc imię Zayn przypomniały mi się wszystkie zdarzenia
tamtej nocy, a szczególnie to, że chciał się mnie pozbyć.
Pogrążona w myślach nie zauważyłam, że Niall skończył
rozmowę.
- Halo, Alice.
- Tak, tak ocknęłam się. – co tam?
- A więc plany musimy przełożyć na jutro. Dzisiaj musze
pojechać do Zayna.
To jednak nie bajka, to rzeczywistość. Wiedziałam, ze to
zbyt piękne, żeby było prawdziwe.
- O której wrócisz?
- Nie mam pojęcia. Chyba szykuje się jakaś akcja, bo mam
przyjechać sam.
- To znaczy, że zostanę sama w tym wielkim domu?
- Nie, oczywiście, że nie. Będziesz z jakąś z dziewczyn chłopaków.
Masz do wyboru ciągle nawijającego potwora, którego miałaś już okazję poznać,
czyli Perrie, albo miłą i sympatyczną Eleanor. Kogo wybierasz?
- Eleanor.
- Dobry wybór. Zaraz zadzwonię do Lou, żeby podesłał ją w
drodze do Malika.
Skończyliśmy jeść
śniadanie. Włożyłam naczynia do zmywarki i poszłam się przebrać.
Rozdziały będą się pojawiały nieregularnie, bo mam taki zapierdziel w szkole, że szkoda gadać.
kurcze po przeczytaniu tego , już czekam na następny :D
OdpowiedzUsuńAle jak masz zapierdziel to poczekam na niego dłużej co ?
Ale to nic nie szkodzi.. ;)
Życzę dalszych pomysłów na opowiadanie i książkę .. :D
Nie szkodzi, rozumiem mam tak samo. A rozdział fajny czekam na next
OdpowiedzUsuń