niedziela, 16 lutego 2014

ROZDZIAŁ 22



*Oczami Alice*
Nałożyłam naleśniki na talerze i usiadłam przy stole.
- Smacznego – powiedziałam podając Niall’owi śniadanie.
- Dziękuje i wzajemnie.
Wziął mały kawałek do buzi.
- Przepyszne – powiedział. – Takie śniadania mógłbym jadać codziennie. Oczywiście w takim towarzystwie – jedząc mówił dalej. – Dzisiaj jest nasz dzień. Wybierasz co będziemy robić.
- Może kino?
- Ok., ale to wieczorem. Co powiesz, żeby wcześniej pójść do wesołego miasteczka?
- Świetny pomysł.
- A po kinie kolacja w jakimś lokalu?
 -Jestem jak najbardziej za.
Ciągle patrzyłam na tors chłopaka.
- Co ty taka małomówna? Daj jeszcze jakieś propozycje.
 -Jak ubierzesz koszulkę to nie będziesz mnie tak rozpraszać – powiedziałam i poczułam jak na mojej twarzy pojawia się rumieniec. Uśmiechnął się i szybko pognał na górę.
Dzisiejszy dzień świetnie się zapowiada. Cały dzień tylko dla nas. Jak w bajce. Niell wrócił w koszulce i dresach.
- Ok, na czym stanęliśmy? Wesołe miasteczko, kino , kolacja. Coś jeszcze? Jakieś sugestie?
- Może…
W tym momencie zadzwonił telefon Niall’a. Chłopak spojrzał na wyświetlacz.
- Przepraszam cię na chwilkę. To Zayn. Muszę odebrać.
Niall skierował się w stron salonu.
Słysząc imię Zayn przypomniały mi się wszystkie zdarzenia tamtej nocy, a szczególnie to, że chciał się mnie pozbyć.
Pogrążona w myślach nie zauważyłam, że Niall skończył rozmowę.
- Halo, Alice.
- Tak, tak ocknęłam się. – co tam?
- A więc plany musimy przełożyć na jutro. Dzisiaj musze pojechać do Zayna.
To jednak nie bajka, to rzeczywistość. Wiedziałam, ze to zbyt piękne, żeby było prawdziwe.
- O której wrócisz?
- Nie mam pojęcia. Chyba szykuje się jakaś akcja, bo mam przyjechać sam.
- To znaczy, że zostanę sama w tym wielkim domu?
- Nie, oczywiście, że nie. Będziesz z jakąś z dziewczyn chłopaków. Masz do wyboru ciągle nawijającego potwora, którego miałaś już okazję poznać, czyli Perrie, albo miłą i sympatyczną Eleanor. Kogo wybierasz?
- Eleanor.
- Dobry wybór. Zaraz zadzwonię do Lou, żeby podesłał ją w drodze do Malika.
Skończyliśmy jeść śniadanie. Włożyłam naczynia do zmywarki i poszłam się przebrać.



Rozdziały będą się pojawiały nieregularnie, bo mam taki zapierdziel w szkole, że szkoda gadać.

2 komentarze:

  1. kurcze po przeczytaniu tego , już czekam na następny :D
    Ale jak masz zapierdziel to poczekam na niego dłużej co ?

    Ale to nic nie szkodzi.. ;)

    Życzę dalszych pomysłów na opowiadanie i książkę .. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie szkodzi, rozumiem mam tak samo. A rozdział fajny czekam na next

    OdpowiedzUsuń