*Oczami Alice*
Robiło mi się zimno, więc chciałam wtulić się w mojego chłopaka. Nie otwierając
oczu próbowałam zlokalizować jego położenie macając powierzchnię naszego łoża.
Po przejechaniu trzeci raz tego samego miejsca łypnęłam jednym okiem, a nie
mogąc dostrzec Niall’a otworzyłam drugie – bez zmian. Jak go nie było tak nie
ma.
„Pewnie poszedł do łazienki” pomyślałam i zaczęłam wspominać końcówkę
wczorajszego dnia. Po zjedzeniu waty wróciliśmy do domu. Było późno, ale
byliśmy tak rozemocjonowani, że nie mogliśmy iść spać. Wykąpaliśmy się i do
trzeciej rozmawialiśmy. Zasnęliśmy gdy temat zszedł na szkołę podstawową.
Po 10 minutach czekania stwierdziłam, że już nie zasnę i zeszłam na dół do
kuchni. Na blacie czekała na mnie wiadomość.
„Pojechałem do pracy.
Wrócę o 16.30.
Jakbyś mogła to zrób obiad.
Niall
xoxo
Ps śniadanie jest w lodówce”
Nalałam sobie szklankę wody i zajrzałam do lodówki. Mmm… Nialler
przygotował mi kanapki. Na jednej z nich był ser, a na nim serduszko z
ketchupu. Słodko…
Zaparzyłam herbatę i ze śniadankiem zasiadłam przed telewizorkiem. Akurat zaczynały
się południowe wiadomości.
„Niall Horan, młody przedsiębiorca z Londynu, właściciel bardzo popularnej
Galerii Handlowej ma zamiar poszerzyć swoją działalność.”
Na ekranie ukazała się twarz mojego ukochanego na tle galerii.
D(dziennikarz): Jak bardzo ma Pan
zamiar poszerzyć działalność?
N(Niall): Niedługo otwieram galerie w 6 innych miastach. Jeśli wypali
będzie ich coraz więcej.
D: Tylko w Wielkiej Brytanii?
N: 5 w Wielkiej Brytanii i 1 w Irlandii.
D: Później rozniesie się na cały świat?
N: Nie sądzę, przynajmniej nie w tym roku. Dalej planów nie snuję.
D: Może kiedyś pańska galeria będzie tak popularna jak McDonald?
N: Może… - uśmiechnął się.
D: Tego Panu życzę – wymienili uścisk dłoni. – A teraz oddajemy głos do
studia.
Spiker zaczął mówić coś o giełdzie, ale już nie słuchałam.
„Mój Niall w telewizji? On jest aż tak bogaty? Może mieć każdą, dlaczego
wybrał akurat mnie?” I znowu rozkmina życia. Dlaczego wybrał mnie, a nie jakąś
inną? Ładniejszą, zabawniejszą, w ogóle lepszą.
Gdy kanapki się skończyły postanowiłam również zakończyć roztrząsać temat „Dlaczego
ja?” i po porannej toalecie zabrałam się za robienie obiadu.
Od następnego rozdziału akcja się rozwinie.
Podoba Wam się?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz