sobota, 12 lipca 2014

ROZDZIAŁ 39



Godzina 16.30.
Obiad pięknie prezentuje się na stole i tylko czeka, aż ktoś go zje.
Godzina 16.40.
Niall’a nie ma, a posiłek stygnie. Przykryłam go folią aluminiową, aby zatrzymać choć trochę ciepła.
Godzina 16.50.
Dalej nic.
Godzina 17.
Zaczynam się martwić.
Godzina 17.10.
Dostaję SMSa:
„Hej kochanie. Muszę dłużej zostać w pracy.
Zjedz sama.
                        Niall xoxo”
I tak sama musiałam zjeść obiad. A miało być tak pięknie. Zawsze coś musi się z*ebać. Po zjedzeniu wygodnie usadowiłam się na kanapie i włączyłam filmy.
~*~
Poczułam obecność kogoś w pobliżu.
Chyba mi się przysnęło.
Momentalnie otworzyłam oczy. To tylko Niall.
Szybki rzut oka na zegar: 20.
- Cześć – rzucił w moją stronę.
- Hej – odpowiedziałam równie oschle. – Obiad jest na stole w kuchni przykryty folią, lecz zupełnie zimny.
- Przeżyję – odpowiedział, a jego wypowiedź ociekała jadem. Och, jaśnie pan Horan myślał, że obiad będzie ciepły lub, że mu go odgrzeje. Jeszcze czego.
Poszłam za nim do kuchni.
Usiadł, zdjął folie i zaczął skubać.
Stałam w wejściu patrząc na niego.
- No co? – spytał oburzony.
- Patrzę, czy to zjesz.
- A co? Zatrute?
- Nie kurwa, zimne.
Wstał i ciskając pioruny w moją stronę podszedł.  
- Słuchaj, miałem ciężki dzień w pracy i nie mam siły na twoje fochy.
- Problemy w pracy zostawiaj przed domem.
- Łatwo ci mówić. Niedługo otwieram 6 nowych galerii i mam urwanie głowy z wszystkimi formalnościami…
- Wiem – przerwałam mu. – Słyszałam w telewizji dzisiaj rano.
- To czego ty jeszcze chcesz?
- żebyś wracał z pracy o umówionej godzinie lub żebyś wcześniej powiadomił mnie o opóźnieniu i żebyś problemy zawodowe zostawiał w miejscu pracy!
- Łatwo ci mówić, to nie ty zarabiasz na nasze utrzymanie.
- To ty wziąłeś mi urlop.
- Za 9 dni będziesz wolna i będziesz mogła robić co chcesz.
  Wbiegł na górę, a ja opadłam na kanapę.
9 dni – te słowa odbijały się echem w mojej głowie.
9 dni - 216 godzin
9 dni – 12960 minut
9 dni – 777600 sekund


Czytacie?
Jest sens, żeby to jeszcze ciągnąć? 
Mam kilka rozdziałów napisanych na przód, ale nie wiem, czy tego chcecie.

1 komentarz:

  1. Ja czytam.. cały czas , jestem twoją wierną fanką... może nie wchodzą czytać bo są wakacje.. ale nie zwracaj na nich uwagi. Prosze wstaw kolejny, bardzo chciałabym wiedzieć co się wydarzy dalej ;*

    OdpowiedzUsuń