niedziela, 3 listopada 2013

Rozdział 4



„To tylko sen” pomyślałam budząc się. Nagle jakieś drzwi obok mnie otworzyły się.
- Chodź – mruknął Niall ponurym głosem.
„Cholera, a miałam nadzieję, ze to sen”. Niechętnie wywlekłam się z samochodu. Przede mną znajdował się domek letniskowy, a przed nim cztery czarne BMW. To oni. Zaczynam się bać.
Niechętnie poszłam za chłopakiem. Już przy drzwiach słychać było śmiech chłopaków. Niall przepuścił mnie w drzwiach. Poszliśmy do salonu. Na kanapie siedziało czterech chłopaków. Gdy mnie zobaczyli uśmiech zszedł im z twarzy.
- Czego tu szukasz? – zapytał ciemny chłopak.
- Spokojnie, jest ze mną – powiedział Niall.
- To twoja nowa dziewczyna? – spytał chłopak z lokami na głowie uśmiechając się – ładna.
- Nie to nie moja dziewczyna, próbowała mnie złapać gdy wychodziliśmy z bloku, ale role się odwróciły i to ja złapałem ją – spojrzał na mnie i uśmiechnął się triumfalnie. Nie wiem dlaczego wystawiłam do niego język. Roześmiał się w głos.
 - Oj, dziecinko, coś nie wyszło? – spytał retorycznie.
- Niall, skończ te wygłupy. Zaprowadź ją do pokoju gościnnego, bo musimy pogadać.
Niall zaprowadził mnie do pokoju obok, a sam wrócił do salonu. Zaczęłam podsłuchiwać.

*Oczami Nialla*

Widziałem gniew Zayna, trochę się przestraszyłem, ale wróciłem tam.
- Czy ty kurwa oszalałeś?! – Zayn podniósł się z kanapy. – Chcesz, żeby wydała nas na policji?!
- Spokojnie, przecież widziałeś jak się boi. Nie wyda nas.
- Teraz wie, gdzie jest nasza kryjówka, zna numery rejestracyjne naszych samochodów. Wystarczy, że pójdzie z tym na policję i zapuszkują nas. Nie pozwolę, żeby jakaś głupia pinda zniszczyła nasza reputację i wspaniały plan.
- Co ty chcesz zrobić? – spytałem przestraszony nie na żarty.
Wyjął nuż z kieszeni. Serce mi stanęło.
- Hej, poczekaj, nic jej nie rób. Ona nie jest niczemu winna.
- Jak to nie?! Chciała cię złapać. Próbowała to zrobić, więc może pójść na policję.
- Ja ją przypilnuję – powiedziałem szeptem. – Wezmę ją do siebie i tam przypilnuję.
Zayn spojrzał na mnie.
- No dobra, ale pilnuj jej dobrze. – zwrócił się do wszystkich, - Łup rozdzielimy w przyszłym tygodniu, teraz jedziemy do domów.
Poszedłem po Alice.

*Oczami Alice*

Niall przyszedł po mnie. Byłam przestraszona. Słyszałam, co mówił ten chłopak. Chciał mi coś zrobić, ale Niall go powstrzymał. Szkoda tylko, że nie słyszałam co blondas mu powiedział, ale teraz to już nie ważne.  Niedługo będę w domu i będę mogła o tym zapomnieć.


Podoba się?
3 komentarze = następny rozdział 

5 komentarzy:

  1. dodaj następny bo nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest, super, nie mogę się doczekać 5 części, postarasz się ją wstawić jeszcze dzisiaj ??

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie dodam dzisiaj, bo jeszcze nie napisałam do końca następnego rozdziału.
    Nie wiem kiedy mi się uda, bo w tygodniu za bardzo nie mam czasu, ale postaram się coś wykombinować. Teraz zabieram się za pisanie. Kiedy przepiszę to nie wiem, ale postaram się szybko, więc może wtorek, albo czwartek, a jeśli się nie uda to piątek lub sobota. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Yeahhhh , super rozdziałek , czekam na kolejny :D

    Twoja P :*

    OdpowiedzUsuń