„To tylko sen” pomyślałam budząc się. Nagle jakieś drzwi
obok mnie otworzyły się.
- Chodź – mruknął Niall ponurym głosem.
„Cholera, a miałam nadzieję, ze to sen”. Niechętnie
wywlekłam się z samochodu. Przede mną znajdował się domek letniskowy, a przed
nim cztery czarne BMW. To oni. Zaczynam się bać.
Niechętnie poszłam za chłopakiem. Już przy drzwiach słychać
było śmiech chłopaków. Niall przepuścił mnie w drzwiach. Poszliśmy do salonu.
Na kanapie siedziało czterech chłopaków. Gdy mnie zobaczyli uśmiech zszedł im z
twarzy.
- Czego tu szukasz? – zapytał ciemny chłopak.
- Spokojnie, jest ze mną – powiedział Niall.
- To twoja nowa dziewczyna? – spytał chłopak z lokami na
głowie uśmiechając się – ładna.
- Nie to nie moja dziewczyna, próbowała mnie złapać gdy
wychodziliśmy z bloku, ale role się odwróciły i to ja złapałem ją – spojrzał na
mnie i uśmiechnął się triumfalnie. Nie wiem dlaczego wystawiłam do niego język.
Roześmiał się w głos.
- Oj, dziecinko, coś
nie wyszło? – spytał retorycznie.
- Niall, skończ te wygłupy. Zaprowadź ją do pokoju
gościnnego, bo musimy pogadać.
Niall zaprowadził mnie do pokoju obok, a sam wrócił do
salonu. Zaczęłam podsłuchiwać.
*Oczami Nialla*
Widziałem gniew Zayna, trochę się przestraszyłem,
ale wróciłem tam.
- Czy ty kurwa oszalałeś?! – Zayn podniósł się z kanapy. –
Chcesz, żeby wydała nas na policji?!
- Spokojnie, przecież widziałeś jak się boi. Nie wyda nas.
- Teraz wie, gdzie jest nasza kryjówka, zna numery
rejestracyjne naszych samochodów. Wystarczy, że pójdzie z tym na policję i
zapuszkują nas. Nie pozwolę, żeby jakaś głupia pinda zniszczyła nasza reputację
i wspaniały plan.
- Co ty chcesz zrobić? – spytałem przestraszony nie na
żarty.
Wyjął nuż z kieszeni. Serce mi stanęło.
- Hej, poczekaj, nic jej nie rób. Ona nie jest niczemu
winna.
- Jak to nie?! Chciała cię złapać. Próbowała to zrobić, więc
może pójść na policję.
- Ja ją przypilnuję – powiedziałem szeptem. – Wezmę ją do
siebie i tam przypilnuję.
Zayn spojrzał na mnie.
- No dobra, ale pilnuj jej dobrze. – zwrócił się do
wszystkich, - Łup rozdzielimy w przyszłym tygodniu, teraz jedziemy do domów.
Poszedłem po Alice.
*Oczami Alice*
Niall przyszedł po mnie. Byłam przestraszona. Słyszałam, co
mówił ten chłopak. Chciał mi coś zrobić, ale Niall go powstrzymał. Szkoda
tylko, że nie słyszałam co blondas mu powiedział, ale teraz to już nie
ważne. Niedługo będę w domu i będę mogła
o tym zapomnieć.
Podoba się?
3 komentarze = następny rozdział
next:)
OdpowiedzUsuńdodaj następny bo nie mogę się doczekać
OdpowiedzUsuńJest, super, nie mogę się doczekać 5 części, postarasz się ją wstawić jeszcze dzisiaj ??
OdpowiedzUsuńNiestety nie dodam dzisiaj, bo jeszcze nie napisałam do końca następnego rozdziału.
OdpowiedzUsuńNie wiem kiedy mi się uda, bo w tygodniu za bardzo nie mam czasu, ale postaram się coś wykombinować. Teraz zabieram się za pisanie. Kiedy przepiszę to nie wiem, ale postaram się szybko, więc może wtorek, albo czwartek, a jeśli się nie uda to piątek lub sobota. ;)
Yeahhhh , super rozdziałek , czekam na kolejny :D
OdpowiedzUsuńTwoja P :*