- Chcesz się czegoś napić? – spytałam Perrie przerywając jej
opowieść o romansie jakiejś aktorki. Spojrzała na mnie dziwnie, wybita z rytmu
i odpowiedziała.
- Tak, poproszę.
- Sok, cola, czy może coś mocniejszego?
- Colę, jeśli można.
- Ok, poczekaj, zaraz wrócę.
Zeszłam na dół, co prawda nie chciało mi się pić, ale
chciałam uwolnić się od nieustannie trajkoczącej Perrie, a przede wszystkim
chciałam dowiedzieć się o czy rozmawiają Zayn i Niall.
- Mam nadzieję, że ta dziwka nie wyda nas na policji – to
był głos Zayna.
- Proszę cię, nie mów tak o niej, nie znasz jej, nie wiesz
jaka ona jest.
- A ty niby wiesz? Dziwię się, że pozwoliłeś jej u ciebie
zamieszkać.
- Wczoraj jakoś nie widziałeś innej możliwości.
- Widziałem, ale mnie powstrzymałeś, więc teraz musisz jej
pilnować. Tylko pamiętaj, jeśli psy zaczną węszyć to znajdę ją i zabiję i nikt
mnie nie powstrzyma. Jasne?
- Spokojnie, mam ja cały czas na oku.
Zeszłam ze schodów. Chłopacy zamilkli. Zayn odezwał się
ponuro.
- Nie masz nic do roboty, tylko w kuchni siedzieć?
Nic nie odpowiedziałam, postanowiłam to ignorować, może
znudzi mu się. Ktoś szarpnął mnie za ramię, obrócił mnie, był to Zayn.
- Jak się pytam to odpowiedz.
- Po prostu zachciało nam się pić i przyszłam po colę –
odpowiedziałam.
- No, i nie można było tak od razu?
Zayn powrócił na kanapę, a ja na górę do trajkoczącej
Perrie.
Podałam jej colę, ona zaczęła znowu opowiadać, a ja wróciłam
do moich myśli, zastanawiałam się nad tym co mówił Zayn do Nialla.
Czy on naprawdę byłby zdolny mnie zabić? Co prawda jest niemiły
i oschły, ale nie wiem, czy byłby w stanie zabić.
Lecz jednego jestem pewna, nie będę wystawiać go na próbę.
Hejka.
Na następny rozdział trochę poczekacie, bo mam pomysł na następne opowiadanie. Nie będzie związane z 1D, tylko z kimś innym.
Pa pa :*
Jest świetny, wstaw następny rozdział jak najszybciej ~G.
OdpowiedzUsuń